Przygoda życia
Każda historia ma swój początek. Ma też i koniec. Czas płynie nieubłaganie, zmieniają się priorytety.
Na początku szukałem jakiegoś serwisu do prowadzenia statystyk rowerowych. Z czasem zauważyłem również, że bikestats świetnie nadaje się do zapamiętywania wycieczek rowerowych. Dla rowerzystów wyjazd poza własne podwórko jest świetną przygodą. Właśnie przygodą życia. Każdy swoje przygody życia przeżywa po swojemu, ale każdy intensywnie mocno. Warto mieć takie i jak najwięcej.
Obecnie są ciekawsze serwisy do statystyk, bardziej zautomatyzowane i czytelniejsze. Stąd nie będę już wpisywał "komunikacji miejskiej". Ale jeśli przydarzy się jakaś tytułowa "przygoda życia" zapewne umieszczę ją w kategorii "wycieczki"
Do zobaczenia na szlaku!
Po zainstalowaniu drugiego koszyka na bidon, okazało się, że miejsca wystarczyło "na styk". Jeden z nielicznych plusów tego, że kupiłem ramę 21" a nie "dziewietnastke".

isostar przy ramie level a6 21"
© inimicus
isostar przy ramie level a6 21"© inimicus
Po pracy, czas na mocniejsze kręcenie. Jechało się bardzo dobrze. Czułem moc.
Z kolegą, przejażdżka za Kalonkę po warzywo, gdyż w końcu dojrzałe do zbiorów. Po południu do pracy.
Po pracy czas na trening. Po dłuższym czasie bez treningu stało się coś dziwnego. Jechałem jak zazwyczaj, a oddech dość miarowy i nie mogłem uzyskać wysokiego tętna. Na światłach spadało mi od razu do 100-105. Dziwnie się jechało. Albo to przyzwyczajenie, albo dłuższy wypoczynek. hmmmm.
Rano nad Jeziorsko, popływać kajakiem:
Następnie powrót do domu, jutro obowiązki :/

Na wsi..
© inimicus
Na wsi..© inimicus
Tydzień wcześniej zalew sulejowski, teraz przyszła pora na wycieczkę nad Jeziorsko:

nad Jeziorskiem
© inimicus

nad Jeziorskiem
© inimicus
nad Jeziorskiem© inimicus
nad Jeziorskiem© inimicus















