Przygoda życia
Każda historia ma swój początek. Ma też i koniec. Czas płynie nieubłaganie, zmieniają się priorytety.
Na początku szukałem jakiegoś serwisu do prowadzenia statystyk rowerowych. Z czasem zauważyłem również, że bikestats świetnie nadaje się do zapamiętywania wycieczek rowerowych. Dla rowerzystów wyjazd poza własne podwórko jest świetną przygodą. Właśnie przygodą życia. Każdy swoje przygody życia przeżywa po swojemu, ale każdy intensywnie mocno. Warto mieć takie i jak najwięcej.
Obecnie są ciekawsze serwisy do statystyk, bardziej zautomatyzowane i czytelniejsze. Stąd nie będę już wpisywał "komunikacji miejskiej". Ale jeśli przydarzy się jakaś tytułowa "przygoda życia" zapewne umieszczę ją w kategorii "wycieczki"
Do zobaczenia na szlaku!
Zimno, ale nie zmarzłem. Dobrze się jeździło. Jedynie strach na odcinku ścieżki rowerowej przy włókniarzy. Pokryta jest lodem, przy stadionie żużlowym. Już miałem ochotę zjechać na ulicę. Na szczęście był to krótki odcinek i dalej pomnknąłem również ścieżką rowerową.
Coś słychać, że pruszy, ale nie widać..
Dość chłodno. Okazało się, że ochraniacze Pro - Raven H2O nie zapewniają komfortu cieplnego w temperaturze -5 stopni celcjusza. Licznik pokazywał -4,8 stopni i zmarzły mi tylko palce u nóg. Podobnie ma się z domniemaną wodoszczelnością. O ile od góry (przy wodoszczelnych spodniach) nic nie jest mokre, to od strony podeszwy, buty sukcesywnie nasiakają. Jedynie w ochraniaczach JEANTEX Kopenhagen, czy Fastrider - Regenove but jest suchy... ehh.
Silny wiatr ze wschodu. Do tego dość chłodno. Licznik pokazał ujemną temperaturę. Trzeba było szybciej kręcić.

Zdjęcie z wycieczki rowerowej
© inimicus
Zdjęcie z wycieczki rowerowej© inimicus
Ciekawie się tramwaj rozkraczył. Auta wymijały go po chodniku..rzecz jasna.

Zdjęcie z wycieczki rowerowej
© inimicus
Zdjęcie z wycieczki rowerowej© inimicus
Znów większość kilometrów w nocy. Wyruszyłem po 22. Na krzemienieckiej skończyli wysmienity odcinek ścieżki rowerowej. Bardzo mi się podoba. Kiedyś zrobię zdjęcie w dzień:

Nowa ściezka na Krzemienickiej.
© inimicus
Łódź bardzo podoba mi się nocą, zwłaszcza dlatego, że tak mało aut jest.
I moja choinka, a co..

Choinka 2009 - Piotrkowska
© inimicus
Śmierć samochodom!

Zdjęcie z wycieczki rowerowej
© inimicus

Zdjęcie z wycieczki rowerowej
© inimicus

Zdjęcie z wycieczki rowerowej
© inimicus
Nowa ściezka na Krzemienickiej.© inimicus
Choinka 2009 - Piotrkowska© inimicus
Zdjęcie z wycieczki rowerowej© inimicus
Zdjęcie z wycieczki rowerowej© inimicus
Zdjęcie z wycieczki rowerowej© inimicus
Dziś przetestowałem naklejki jakie przyszły do ostrego. Jedną nakleiłem na perłową damę. Na to lakier bezbarwny. Trzyma się dobrze, jest bardzo szczegółowe. Kolor wyrazisty, jestem zadowolony. Teraz by dobrze obkleić ostre, oczywiście gdy w końcu zaniosę je do lakierni proszkowej:

naklejka
© inimicus

naklejka
© inimicus
Okazało się, że mój aparat ma funkcję ułatwiającą robienie zdjęć w technologii HDR. Dzień ponury, mglisty, w mieście więc w sumie nie było co cykać. Ale co tam pochwalę się :P

Łódź - Wierzbowa
© inimicus
naklejka© inimicus
naklejka© inimicus
Łódź - Wierzbowa© inimicus















