Przygoda życia
Każda historia ma swój początek. Ma też i koniec. Czas płynie nieubłaganie, zmieniają się priorytety.
Na początku szukałem jakiegoś serwisu do prowadzenia statystyk rowerowych. Z czasem zauważyłem również, że bikestats świetnie nadaje się do zapamiętywania wycieczek rowerowych. Dla rowerzystów wyjazd poza własne podwórko jest świetną przygodą. Właśnie przygodą życia. Każdy swoje przygody życia przeżywa po swojemu, ale każdy intensywnie mocno. Warto mieć takie i jak najwięcej.
Obecnie są ciekawsze serwisy do statystyk, bardziej zautomatyzowane i czytelniejsze. Stąd nie będę już wpisywał "komunikacji miejskiej". Ale jeśli przydarzy się jakaś tytułowa "przygoda życia" zapewne umieszczę ją w kategorii "wycieczki"
Do zobaczenia na szlaku!
..i z powrotem. Wymieniłem łańcuch na nowy (system 3 łańcuchów) i skacze na jednej, najczęściej używanej przeze mnie zębatce. Także będę musiał coś pomyśleć o nowej kasecie, bądź szlifowanie.
Ponadto zaobserwowałem dziwny luz na bębenku i niepokojące objawy. Za 1000km rozkładam więc tylne koło.
I po 21 jeszcze do kolegi po kartę TV do komputera. Dziś więc razem wyszło 57,9km ze średnią 23 :) Szkoda, że na co dzień nie bardzo da się jeździć na Czarnej Damie :(
Na zakupy. Kupiłem miedzy innymi butelkę aluminiową na benzynę do kuchenki benzynowej, taśmy mocujące do bagażnika. Zamontowałem dziś również przedni bagażnik Crosso do Perłowej Damy. Powoli zaczynam żyć wyjazdem na mazury. A to dopiero we wrześniu :(
Po pracy, powrót na pograniczu początku drugiej strefy (70% tętna). Jutro ma padać, ale standard 30km chciałbym wykręcić.
P.S - Jadąc Włókniarzy przy Castoramie uchwyciłem taką oto rzeczywistość.

Przebłysk "gieniuszu" polskich inżynierów..
© inimicus
A przeglądając dziś rano (sobota) łódzką stronę rowerowej elegancji natrafiłem na to zdjęcie.

autor: Wojtek
© inimicus
Przebłysk "gieniuszu" polskich inżynierów..© inimicus
autor: Wojtek© inimicus















