Przygoda życia
Każda historia ma swój początek. Ma też i koniec. Czas płynie nieubłaganie, zmieniają się priorytety.
Na początku szukałem jakiegoś serwisu do prowadzenia statystyk rowerowych. Z czasem zauważyłem również, że bikestats świetnie nadaje się do zapamiętywania wycieczek rowerowych. Dla rowerzystów wyjazd poza własne podwórko jest świetną przygodą. Właśnie przygodą życia. Każdy swoje przygody życia przeżywa po swojemu, ale każdy intensywnie mocno. Warto mieć takie i jak najwięcej.
Obecnie są ciekawsze serwisy do statystyk, bardziej zautomatyzowane i czytelniejsze. Stąd nie będę już wpisywał "komunikacji miejskiej". Ale jeśli przydarzy się jakaś tytułowa "przygoda życia" zapewne umieszczę ją w kategorii "wycieczki"
Do zobaczenia na szlaku!
Do serwisu, centrowanie tylnego koła. Coś mi popieprzyli, mam do regulacji tylną przerzutkę, bo 8 jest na środku kasety ;/
Zima twarda, jeszcze nie odpuszcza:

twarda zima, jeszcze nie odpuszcza
© inimicus
Aż strach było przejeżdzać. Ale co tam, jeżdżę koło nieobliczalnych blachosmrodów:

Strach przejechać pod takim mostem
© inimicus
twarda zima, jeszcze nie odpuszcza© inimicus
Strach przejechać pod takim mostem© inimicus
No w końcu przyszła zima. Już myślałem, że się nie doczekam. Kurs do pracy, trochę mnie zaskoczyła jak wiatr rozrzucił w 20 minut mnóstwo śniegu. Tak wyglądałem przed samą pracą.

Zaskoczony sniegiem
© inimicus

wiadukt Aleksandrowska w Łodzi
© inimicus
Nie spodziewałem się i nie założyłem ochraniaczy na buty, nogi mokre. Śnieg zamienił się od razu w strumienie wody na ulicach. Wracając z pracy byłem już przygotowany. Pełen strój przeciwdeszczowy.

Powrót z pracy - aleksandrowska
© inimicus
Dało się nawet spotkać innych rowerzystów. W największą zamieć spotkałem dwóch :)

Powrótz z pracy
© inimicus
Udany dzień.
Zaskoczony sniegiem© inimicus
wiadukt Aleksandrowska w Łodzi© inimicus
Powrót z pracy - aleksandrowska© inimicus
Powrótz z pracy© inimicus
Od rana sucho, ale wietrznie. Po 16 do pracy i mokro i wietrznie. Padało nonstop więc założyłem cały strój przeciwdeszczowy. Kolega z pracy proponował mi, abym rower wrzucił do bagażnika i się z nim zabrał. Nawet gdyby mi zapłacił nie poniżyłbym się do tego stopnia :) Wracało się bardzo dobrze, bo z wiatrem i mimo zacinającego deszczu podniosłem średnią. Licznik nie schodził poniżej 30.
Wypad na imieniny do praBabci. Mżawka z deszczem na przemian.
..wyjątkowo ładny. Śledząc pogodę zauważyłem, że ten stan długo nie potrwa, namówiłem przyjaciela na jakiś krótki wypadzik. Zgodził się, pod jednym warunkiem. Mieliśmy wypić piwka na trasie. W miejscowości Dobra znajduje się fajne jeziorko, gdzie można było przycupnąć.

Wycieczkowicze
© inimicus

Kaczuchy na jeziorze "Dobra"
© inimicus

Jezioro "Dobra"
© inimicus

Dobra koło Łodzi
© inimicus
Rafał szybko dziś pomykał na nowym rowerku. Wyszukałem mu sprzęt za 960PLN na osprzęcie DeoreLX. Maszynka chodzi wyśmienicie. Hamulce hydrauliczne magury, opony shwalbe marathon, całość robi solidne wrażenie.

Hercules - Cheetah
© inimicus
Powrót nie był już taki fajny. W większości pod górkę, z wiatrem, po piachu a browar szybko spustoszył organizm odbierając siły. Średnia szybciutko spadła. Wykończony, ledwo wróciłem do domu.

Wzniesienia Łódzkie
© inimicus
Wycieczkowicze© inimicus
Kaczuchy na jeziorze "Dobra"© inimicus
Jezioro "Dobra"© inimicus
Dobra koło Łodzi© inimicus
Hercules - Cheetah© inimicus
Wzniesienia Łódzkie© inimicus
No i udało mi się dziś machnąć 50km. Po pracy wycieczka po Łodzi nocą. Zimno, zmęczyłem się.

Światła miasta - Włókniarzy
© inimicus

Światła miasta - Przędzalniana
© inimicus

inimicus nocą
© inimicus
Światła miasta - Włókniarzy© inimicus
Światła miasta - Przędzalniana© inimicus
inimicus nocą© inimicus
Duże zaskoczenie, co do pogody. Rano nawet zbagatelizowałem i przemoczyłem parę butów.

Pomnik ICZMP
© inimicus
Tutaj podobno się urodziłem:

Zdjęcie z wycieczki rowerowej
© inimicus
Mogłem machnąć dziś 50, ale szkoda było mi nowego napędu. W końcu to napęd na lato a nie na zimę. Jutro za to na pewno nadrobię i będzie pięćdziesiątka.
Pomnik ICZMP© inimicus
Zdjęcie z wycieczki rowerowej© inimicus















